Przymusowy wegetarianizm

Wielu z was zapewne nie wyobraża sobie życia bez mięsa, a wegetarian, czy już broń Boże wegan, nie jest w stanie zrozumieć. Ja sam nie jestem ortodoksyjnym mięsożercą, bo i nie muszę jeść mięsa dzień w dzień, a i zieleninę zjem ze smakiem. Spróbujcie sobie jednak wyobrazić sytuację, że na zawsze koniec z jedzeniem mięsa. Ale nie dlatego, że miałoby go zabraknąć, tylko dlatego, że po jego zjedzeniu groziłaby wam śmierć. Jeśli brzmi to dla was jak najgorszy koszmar – mam jedną dobrą radę – unikajcie kleszczy.

Kleszcze (Ixodides) to pajęczaki należące do podgromady roztoczy. Większość z nich żywi się krwią kręgowców, a kiedy brakuje im tego pożywienia, mogą bez pożywienia przeżyć nawet 2 lata. Występują zasadniczo na całym świecie, ale głównie w klimacie ciepłym. Ugryzienie przez kleszcza może wiązać się z infekcją wieloma mikroorganizmami, zarówno wirusami, jak i bakteriami, króre wywołują określone choroby. Najwięcej mówi się w ostatnich latach o boreliozie, ale może być to także odkleszczowe wirusowe zapalenie mózgu, tularemia czy anaplazmoza. Niektóre gatunki (raczej egzotyczne, jak australijski Ixodes holocyclus) mogą również powodować paraliż.

Wstrzykiwany przez kleszcza jad działa poprzez hamowanie wydzielania acetylocholiny w płytce nerwowo-mięśniowej (o której była mowa w poście Smak choroby), co hamuje przekaźnictwo między układem nerwowym a mięśniem, co skutkuje paraliżem. Okazuje się jednak, że ugryzienie przez kleszcza może wywołać także zupełnie inny typ schorzeń – reakcje alergiczne. Może dojść np. do powstanie bardzo dużych miejscowych reakcji nadwrażliwości (na zdjęciu niżej), objawiających się masywnym obrzękiem. Drugim typem alergii związanych z kleszczami jest tick anaphylaxis, która jest bardzo silną reakcją alergiczną występującą po dostaniu się do krążenia wydzieliny gruczołów ślinowych kleszcza. Osoby dotknięte tym typem uczulenia, muszą bardzo uważać podczas usuwania kleszczy, żeby za wszelką cenę uniknąć ich zgniecenia, bowiem mogłoby to spowodować  wtłoczenie do naczyń dużej ilości kleszczowej śliny. Trzecim rodzajem jest alergia na mięso ssaków, czyli koniec z kotletami schabowymi i stekami. Na szczęście kurczaka można dalej śmiało jeść.

tick bite2

Masywny obrzęk po ugryzieniu przez dwa kleszcze. CC BY-NC 3.0 Van Nunen S. Tick-induced allergies: mammalian meat allergy, tick anaphylaxis and their significance. Asia Pacific Allergy. 2015;5(1):3-16.

Pierwszy opis uczulenia na mięso ssaków jako konsekwencji ugryzienia przez kleszcza pojawił się w roku 2007. Nunen, lekarz z Australii, opisał wtedy serię 25 pacjentów, którzy mieli dodatnie przeciwciała IgE przeciwko czerwonemu mięsu lub dodatnie testy skórne (przeciwciała IgE są odpowiedzialne za powstawanie reakcji alergicznej), spośród których aż 24 osoby miały w wywiadzie ugryzienie przez kleszcza. Podobne przypadki opisano w zasadzie na całym świecie. Najwięcej jest ich jednak właśnie w Australii i południowo-wschodnich stanach USA. W Polsce nie zanotowano dotąd takiej alergii, niemniej jednak u naszych zachodnich sąsiadów, Niemców, czy też równie niedaleko, u Szwedów, opisano nawet całe case series.
Czy alergia na mięso ma jakieś cechy szczególne? Owszem.

  • reakcje są często bardzo silne, o charakterze anafilaksji
  • objawy alergii po spożyciu mięsa ssaków są typowo odwleczone w czasie, mówi się nawet o „middle of the night anaphylaxis”
  • opóźnienie objawów trwa 2-10 godzin, w zależności od innych czynników, np. spożycia alkoholu i wysiłku
  • reakcja anafilaktyczna występuje aż u 60% pacjentów, ponadto może pojawić się pokrzywka, obrzęk naczyniowy, objawy jelitowe

Żeby tego było mało, że koniec z mięsem to u wielu osób pojawiły się dodatkowe problemy: uczulenie na produkty zawierające żelatynę. To może stanowić poważny problem, ponieważ wiele środków leczniczych ją zawiera, np. niektóre otoczki leków. Problematyczne może się też okazać użycie protez zastawkowych serca, które posiadają w swoim składzie kolagen. Jeden z pacjentów, który otrzymał świńską zastawkę rozwinął niebakteryjne zapalenie wsierdzia i zmarł, prawdopodobnie z powodu alergii na wieprzowinę. Niektórzy nie tolerują też mleka czy serów– z tych ostatnich przez chorych lepiej tolerowane są twarde niż miękkie.

Warto sobie zadać pytanie w jaki sposób kleszcz jest w stanie spowodować takie szkody? Żeby się tego dowiedzieć musimy ruszyć w czasie wstecz o 35 milionów lat. Wtedy prawdopodobnie rozpoczęła się ewolucyjna presja na wyższe naczelne. Presja ta była wywierana zapewne przez jakiś czynnik infekcyjny, który do ataku na organizm potrzebował specjalnych cząsteczek na powierzchni komórek gospodarza. Żeby się przed nim uchronić nasi przodkowe stopniowo „zrzucili” ze swoich komórek jeden z takich elementów, dwucukier: galaktozę-alfa-1,3-galaktozę (alfa-gal). Zwierzęta inne niż wyższe naczelne nie utraciły z powierzchni komórek wspomnianego antygenu. W przypadku uczulenia na mięso ssaków dochodzi do nadmiernej produkcji przeciwciał IgE anty-gal, przeciwko alfa-gal, które znajduje się w ich mięsie. Co ciekawe, zdrowy organizm też produkuje przeciwciała (tylko że w klasie IgG, niezwiązaną z reakcją alergiczną), bowiem bakterie jelitowe posiadają także alfa-gal i przez cały czas pobudzają limfocyty B.

„Tick before and after feeding” by Bjørn Christian Tørrissen – Own work by uploader, http://bjornfree.com/galleries.html. Licensed under CC BY-SA 3.0 via Commons – https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Tick_before_and_after_feeding.jpg#/media/File:Tick_before_and_after_feeding.jpg

Przejdę jednak w końcu do samego kleszcza. Kiedy wgryza się przez naszą skórę do naczyń krwionośnych, wprowadza też do krwioobiegu różne swoje białka, wśród nich glikozylowane, zawierające alfa-gal. Przeciwko nim zaczynają być produkowane przeciwciała. Ugryzienie przez kleszcza zmienia też równowagę pomiędzy populacjami limfocytów: TH1 i TH2 (o nich była mowa w poprzednim poście), na korzyść TH2, co jest związane z większym prawdopodobieństwem rozwinięcia alergii. Limfocyty TH2 pobudzają limfocyty B do produkcji przeciwciał IgE, które wiążą się z komórkami tucznymi. Ten kompleks zaczyna krążyć we krwi, a po napotkaniu alfa-gal dochodzi do pobudzenia komórek tucznych i wyzwalana jest reakcja alergiczna. Reakcja jest opóźniona, ponieważ najpierw musi dojść do strawienia mięsa i dostania się immunogennych cukrów do krążenia (rycinę, która doskonale obrazuje te zjawiska znajdziecie tutaj).

W Tennessee i Karolinie Północnej zanotowano też bardzo zastanawiające zjawisko. Miejscowi badacze zaobserwowali bowiem, że w tym rejonie występuje bardzo wysoka (22%) częstość poważnych reakcji nadwrażliwości (alergicznych) po cytuksymabie (lek biologiczny stosowany m.in. w leczeniu raka jelita grubego) w porównaniu do reszty świata (<3%). Wielu z pacjentów miało też podobne problemy w kilka godzin po zjedzeniu wołowiny lub wieprzowiny. Okazało się, że mają oni dodatnie przeciwciała IgE anty-gal, które reagowały z antygenami pochodzącymi z mięsa, ale też z fragmentami cukrowymi cytuksymabu.

Oprócz badania obecności przeciwciał IgE przeciwko alfa-gal, w przypadku podejrzenia uczulenia na mięso ssaków można wykonać też testy skórne. Polegają one na podrapaniu skóry w kilku miejscach np. na przedramieniu i umieszczeniu w tych punktach różnych substancji, np. bekonu, mleka czy sera. Wystąpienie skórnej reakcji alergicznej pozwala potwierdzić uczulenie na dany alergen. Ponadto, jeśli reakcja skórna na dany produkt pochodzący od mięsa ssaków jest słabo nasilona lub jej brak, pacjent może rozszerzyć swoją dietę o ten produkt.

„Perameles gunni” by JJ Harrison (jjharrison89@facebook.com) – Own work. Licensed under CC BY-SA 3.0 via Commons – https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Perameles_gunni.jpg#/media/File:Perameles_gunni.jpg

Pozostaje kwestia dlaczego akurat w Australii czy Tennessee jest aż tak wiele zachorowań? Według badaczy ma to wynikać ze zwiększenia się populacji zwierząt będących gospodarzami dla kleszczy: np. na Antypodach zwierzątek o wdzięcznej nazwie bandicoots (na zdjęciu), a w USA mulaków białoogonowych. Właśnie rozmaite zwierzęta leśne są głównym rezerwuarem pożywienia dla kleszczy- człowiek jest żywicielem przypadkowym.

Jak widać- mały kleszcz, ale duży problem. Mam tylko nadzieję, że w Polsce nieprędko pojawi się pierwszy przypadek przymusowego wegetarianizmu. Jest nadzieja, że może rodzime kleszcze nie posiadają w swoich gruczołach ślinowych tak immunogennych substancji, jakie posiadają kleszcze zagraniczne. Póki co, jeśli czujecie zew lasu w sezonie grzybobrań, lepiej po powrocie do domu dokładnie się sprawdźcie. Nawet jeśli jesteście wegetarianami.

Oczywiście zapraszam też na fejsbuka Zebry w galopie.

Referencje:

Fournier P-E, Thuny F, Grisoli D, Lepidi H, Vitte J, Casalta J-P, Weiller P-J, Habib G & Raoult D. A deadly aversion to pork. Lancet. 2011;377:1542.

Van Nunen S. Tick-induced allergies: mammalian meat allergy, tick anaphylaxis and their significance. Asia Pacific Allergy. 2015;5(1):3-16.

Wolver SE, Sun DR, Commins SP & Schwartz LB. A peculiar cause of anaphylaxis: no more steak? The journey to discovery of a newly recognized allergy to galactose-alpha-1,3-galactose found in mammalian meat. Journal of General Internal Medicine 2013;28:322–325.

Michał Kunc

Reklamy

Party hard

Alergia, anafilaksja i atopia – to spokrewnione ze sobą terminy, które w ostatnich latach stały się bardzo medialne. Nie da się bowiem ukryć, że osób potrzebujących porad alergologa jest coraz więcej, więc rośnie również zainteresowanie tematem. Wyjaśnijmy sobie jednak na początek, co kryje się pod każdym z tych pojęćCC 0. Alergia to reakcja nadwrażliwości, w której układ odpornościowy zbyt mocno odpowiada na substancje ze środowiska (np. pyłki, składniki pożywienia), które dla zdrowego organizmu nie są groźne. Natomiast anafilaksja to ostra i bardzo nasilona reakcja alergiczna, która może doprowadzić do śmierci. Atopia to najmniej znane pojęcie z wymienionych. Oznacza ono genetycznie uwarunkowaną predyspozycję do reakcji alergicznych. Oprócz wspomnianych czynników genetycznych na występowanie reakcji alergicznych mają wpływ także inne.

Istnieje np. „hipoteza higieny”, wedle której za zwiększone występowanie alergii odpowiada poprawa warunków mieszkaniowych, czystości i zmniejszenie dzietności. Wszystko to doprowadza do zredukowania u dzieci częstości infekcji, co z kolei wiąże się z osłabieniem jednego z typów odpowiedzi immunologicznej – TH1, na korzyść innego typu – TH2. Przewaga tego ostatniego ułatwia powstanie reakcji alergicznych. Ponadto układ odpornościowy lubi się bić. Kiedy nie ma z kim (czyli jest sterylnie czysto i dziecko nie styka się z żadnymi bakteriami), to zaczyna naparzać na oślep- np. w nieszczęsne pyłki traw. Reakcja jest zbyt silna w stosunku do zagrożenia i doprowadza to do wystąpienia objawów.

Alergia ma wiele twarzy. Może objawiać się w postaci pokrzywki, kataru, zapalenia spojówek, astmy, a w przypadku alergenów pokarmowych bólu brzucha oraz wymiotów. Może się też bardzo sprytnie zamaskować, o czym świadczy przypadek, który opisałem poniżej.

27 letni mężczyzna, który ma bóle w klatce piersiowej, nudności, wymioty i obficie się poci, trafił do szpitala prosto z imprezy, na której wypił dwa piwa i jadł przekąski. Biorąc pod uwagę wyłącznie objawy można by pomyśleć o ostrym zespole wieńcowym (zawał serca, niestabilna dławica). Przykładowo zawał ściany dolnej mógłby spowodować takie objawy – warto pamiętać, że nudności, wymioty i bóle brzucha to jego częsta maska.

Ale młody facet, który na dodatek nie ma czynników ryzyka sercowo-naczyniowego i zawał? Wydaje się to raczej niemożliwe. Dlatego teraz pora na badania dodatkowe. Oczywiście należy wykonać EKG i zmierzyć troponiny, czyli markery zawału. W EKG znajdujemy 2mm uniesienie ST w odprowadzeniach II, III i aVF i blok przedsionkowo-komorowy III stopnia, a troponiny są wysokie. Bez wątpienia świadczy to o zawale. Pozostaje pytanie, co go spowodowało?

Czytaj dalej