Party hard

Alergia, anafilaksja i atopia – to spokrewnione ze sobą terminy, które w ostatnich latach stały się bardzo medialne. Nie da się bowiem ukryć, że osób potrzebujących porad alergologa jest coraz więcej, więc rośnie również zainteresowanie tematem. Wyjaśnijmy sobie jednak na początek, co kryje się pod każdym z tych pojęćCC 0. Alergia to reakcja nadwrażliwości, w której układ odpornościowy zbyt mocno odpowiada na substancje ze środowiska (np. pyłki, składniki pożywienia), które dla zdrowego organizmu nie są groźne. Natomiast anafilaksja to ostra i bardzo nasilona reakcja alergiczna, która może doprowadzić do śmierci. Atopia to najmniej znane pojęcie z wymienionych. Oznacza ono genetycznie uwarunkowaną predyspozycję do reakcji alergicznych. Oprócz wspomnianych czynników genetycznych na występowanie reakcji alergicznych mają wpływ także inne.

Istnieje np. „hipoteza higieny”, wedle której za zwiększone występowanie alergii odpowiada poprawa warunków mieszkaniowych, czystości i zmniejszenie dzietności. Wszystko to doprowadza do zredukowania u dzieci częstości infekcji, co z kolei wiąże się z osłabieniem jednego z typów odpowiedzi immunologicznej – TH1, na korzyść innego typu – TH2. Przewaga tego ostatniego ułatwia powstanie reakcji alergicznych. Ponadto układ odpornościowy lubi się bić. Kiedy nie ma z kim (czyli jest sterylnie czysto i dziecko nie styka się z żadnymi bakteriami), to zaczyna naparzać na oślep- np. w nieszczęsne pyłki traw. Reakcja jest zbyt silna w stosunku do zagrożenia i doprowadza to do wystąpienia objawów.

Alergia ma wiele twarzy. Może objawiać się w postaci pokrzywki, kataru, zapalenia spojówek, astmy, a w przypadku alergenów pokarmowych bólu brzucha oraz wymiotów. Może się też bardzo sprytnie zamaskować, o czym świadczy przypadek, który opisałem poniżej.

27 letni mężczyzna, który ma bóle w klatce piersiowej, nudności, wymioty i obficie się poci, trafił do szpitala prosto z imprezy, na której wypił dwa piwa i jadł przekąski. Biorąc pod uwagę wyłącznie objawy można by pomyśleć o ostrym zespole wieńcowym (zawał serca, niestabilna dławica). Przykładowo zawał ściany dolnej mógłby spowodować takie objawy – warto pamiętać, że nudności, wymioty i bóle brzucha to jego częsta maska.

Ale młody facet, który na dodatek nie ma czynników ryzyka sercowo-naczyniowego i zawał? Wydaje się to raczej niemożliwe. Dlatego teraz pora na badania dodatkowe. Oczywiście należy wykonać EKG i zmierzyć troponiny, czyli markery zawału. W EKG znajdujemy 2mm uniesienie ST w odprowadzeniach II, III i aVF i blok przedsionkowo-komorowy III stopnia, a troponiny są wysokie. Bez wątpienia świadczy to o zawale. Pozostaje pytanie, co go spowodowało?

Czytaj dalej

Reklamy